Niezmiernie się cieszę, że tym razem przyszło mi recenzować najnowsze wydawnictwo moich dwóch ulubionych producentów nowoczesnej muzyki techno, którymi niewątpliwie są
Reaky i
Mark Ankh. Tych dwóch przyjaciół ze słoweńskiego Mariboru tym razem przygotowało EP`ke pod nazwą
Penetration Remixation Vol. 1 zawierającą nowe interpretacje ich wcześniejszych, dobrze znanych wszystkim miłośnikom gatunku produkcji. Dodatkowo jak sama nazwa wydawnictwa wskazuje jest to dopiero pierwsza partia zremisowanego materiału a kolejne części są tylko kwestią czasu.
Przejdźmy jednak do zawartości tego digitalowego singla. Znajdują się na nim trzy wersje jednego z pierwszych "kotów" Reaky`ego pt. "Optimal Penetration" oraz dwa remiksy niezwykle melodyjnego parkietowego wymiatacza "Queen" Marka Ankh`a. Skupmy się jednak najpierw na pierwszym z remiksów "Optimal Penetration", którego autorem jest
Nicolas Bennison. A trzeba przyznać, że wykonał kawał dobrej roboty. Całość utrzymana jest bowiem w charakterystycznym dla Reaky`ego dynamicznym, pompującym tempie, którego słuchając tej interpretacji mogę stwierdzić, że chyba zabrakło w oryginalnej wersji, która mimo wszystko również trzyma poziom. Nie mniej jednak Nicolas Bennison dokonał udanego liftingu tego utworu nadając mu wiele świeżości.
Kolejną przeróbkę "Optimal Penetration" zaserwował nam węgierski dj i producent
Peppelino. Mimo, iż zaczyna się dosyć spokojnie to mamy tu do czynienia z soczystym bassem otoczonym tribalowym podkładem, w którym raz po raz pojawiają się dźwięki znane z oryginalnej wersji. Jest to również ciekawa wersja utworu.
Ostatni z remiksów "Optimal Penetration" sporządził
Aitor Ronda. Tu pojawiają się już z goła inne, typowo tribalowe klimaty, które sprawiają, że ta wersją już na pierwszy rzut ucha wyróżnia się od innych. Jest to z pewnością ukłon dla miłośników właśnie tribalowego techno.
Czas teraz powiedzieć coś o drugiej części singla zawierającego utwór "Queen", który jest jednym z moich ulubionych produkcji Marka Ankh`a i który z pewnością jest królową wśród melodyjnego techno. Pierwszy z remiksów to dzieło
Alexa Markacheva, który już od samego początku utworu wita nas mocnym bitem, do którego stopniowo dołączają później przestrzenne dźwięki i piękna charakterystyczna melodia będąca filarem wersji oryginalnej. Jak najbardziej udany remiks, który ma w sobie moc.
Kolejną wersję tego utworu sporządził
Woo York. Jest również szybka, pompująca, dynamiczna, bardziej zbliżona do oryginału po przez zachowanie większych partii melodycznych choć podobnie jak w przypadku poprzedniej wersji ma mocnego kopa, łagodzonego co prawda przez te piękne trance`owo brzmiące przestrzenne melodie.
Cóż można więcej na koniec powiedzieć. Jest to naprawdę znakomita EP`ka, którą bez wahania warto nabyć w jednym z popularnych sklepów z plikami mp3. Można jej słuchać na okrągło i się nie nudzi. Genialna robota!