|
Artysta: Hardy Hard & Lady Waks (HardWaks) Tytuł: Records Back Label: RecBag (Digital), Zoo Groove Records (winyl) Nr katalogowy: RecBag101 Nośnik: winyl 12", mp3 Data wydania: mp3: 05.01.2009, winyl: 27.03.2009 Kraj wydania: Niemcy Gatunek: Breaks, Electro-House, Electro-Breaks, Techno
Tracklista: Records Back (Original Mix) Records Back (Electrixx Remix) Records Back (Robosapiens Remix) Digital only Records Back (Asem Shama Remix) Records Back (Baymont Bros Remix) Oto mamy przed sobą najnowsze dokonanie duetu Hardy Hard i Lady Waks pod tytułem Records Back wydany tym razem na nowym labelu Hardy'ego RecBag. Po raz kolejny również swego głosu użyczył w nim Afrika Islam znany też jako Mr. X. Jest to przyjemna elektro-housowa produkcja z breakbeatowym bitem, w której wyraźnie słyszalny jest motyw z pamiętnego przeboju Elektrochemie LK - Girl. W utworze tym w humorystyczny sposób przedstawiani są a wręcz wyśmiewani dj'e grający z laptopów, którzy jak sugeruje Mr. X w swoim tekście, wyglądają jakby sprawdzali swoje e-maile a nie dj'e. Słowa "Can I check my e-mail before you do your mix" świadczą o tym najlepiej. Jest to też swego rodzaju manifest mającym przywrócić do życia płyty winylowe i popularyzację grania z tego nośnika.
Remiks duetu Electrixx, który znalazł się również na wydaniu winylowym singla, także utrzymał humorystyczny klimat utworu będąc zarazem typową dla tej grupy electro-house'ową produkcją. Następny z remiksów również jest autorstwa duetu, tym razem Robosapiens. Klimatycznie różni się znacznie od poprzednich wersji choć tu również mamy do czynienia z mieszanką electro-house i breaks. W tej wersji najbardziej wyróżniają się jednak elektroniczne melodyjki pojawiające się raz po raz w utworze. Najbardziej wyróżniającą się i najbardziej odstającą klimatycznie wersją Records Back jest remiks Asem'a Shama z grupy Vanuard. Przygotował on bowiem dawkę współczesnego techno w stylu Dubfire. Po pierwszym przesłuchaniu remiks ten nie zrobił na mnie wrażenia, lecz po dokładnym wsłuchaniu się w niego również i w nim dostrzegłem pewną muzyczną głębię. Ostatnia wersja jest tworem braci Montero czyli Baymont Bros. i jest to moim zdaniem jedna z lepszych wersji Records Back. Breakbeatowa nuta oraz mocny bassline sprawiają, że znajdzie ona uznanie pewnie u nie jednego miłośnika połamanych dźwięków.
Podsumowując można powiedzieć, że jest to bardzo dobry singiel a każdy z remiksów wnosi coś nowego a nie jest zwykłym "wypełniaczem" jak w przypadku wielu innych singli. Warto też podkreślić ważne przesłanie tej produkcji mające popularyzację grania z płyt winylowych wśród dj'ów a tym samym utrzymanie winyla przy życiu w tych trudnych dla tego nośnika czasach. Najbardziej jednak zastanawia mnie i dziwi dlaczego przy takim założeniu Records Back w wersji cyfrowej wydane zostało na długo wcześniej przed winylem? Z pewnością takie działanie nie sprzyja przywracaniu świetności winyla. Tak czy inaczej kupujcie i grajcie winyle!
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione! Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83.
 |
odkąd pierwszy raz usłyszałem tą muzyke Hardy Hard był w mojej czołówce, oczywiście za WestBamem, z którym zagrał wiele wiele imprez, nagrał kilka kawałków itd. Oby tak dalej, bo co Hardy nie zrobi to ma swoją moc, świeżość, i wszystko czego dusza zapragnie. Polecać nie trzeba, ale oby było więcej produkcji, setów itd... bo jeśli coś sie robi dobrze, to nie wolno przestawać