|
Dodał kojot
|
|
Sobota, 06 Sierpień 2005 22:11 |
Mumin swoją przygodą z
gramofonami rozpoczął pod koniec 2003 roku, w którym to po raz pierwszy
mógł zagrać dla swoich znajomych na imprezie sylwestrowej, lecz zanim
to nastąpiło... Jako klubowicz aktywnie uczestniczył na polskiej scenie
muzycznej od początku jej istnienia, chadzając na nie zapomniane
imprezy do takich klubów jak Filtry, Blue Velvet i Trend, w którym
ponad dwa lata pracował jako tancerz. Doświadczenie jakie zdobywał
tańcząc po drugiej stronie gramofonów pomogło mu stać się Dj'em jakim
jest dzisiaj - zawsze wiedzącym czego się po nim oczekuje. W 2002 roku
poznał Dj'a Sunny'ego i od tego momentu zapragnął mieć gramofony -
problemem były jedynie wiążące się z tym koszta wiec zdecydował się
porzucić PW - dla muzyki. W grudniu 2003 roku marzenie się spełniło,
natomiast już trzy miesiące po zakupie sprzętu zadebiutował w jednym z
warszawskich klubów. Umiejętności jakie cały czas zdobywa i zdobywał w
czasie swojej dotychczasowej 17 miesięcznej kariery zaowocowały duża
ilością bookingow w znanych polskich klubach włączając w nie: Piekarnia
(Warszawa), Imago (Warszawa), Luztra (Warszawa), Relax (Warszawa),
Klatka (Warszawa), Le Madame (Warszawa), Nowy Klub (Warszawa), Vanilla
(Warszawa), Port Club (Warszawa), Opium (Warszawa), Obsesja (Lublin),
Łóżko (Lublin), Kult (Lublin). Grał już z wieloma Polskimi Dj'ami ale
dzięki imprezie Miller Fresh w warszawskiej Piekarni miał przyjemność
wystąpić z najlepszym polskim duetem jakim jest WAWA (Defected Records)
oraz Dj Shield'em (Oxyd Records/Italy), oprócz tego regularnie
współpracuje z Jay Rogers'em (London,UK). Trudno jest nie zauważyć go
podczas występu...tańczy i bawi się razem z ludźmi, dla których gra.
Jego styl graniczy z jednej strony z tym co naprawdę kocha czyli Vocal
& Disco Flavoured House, z drugiej zaś jest to bardziej pompujący i
energetyczny French Filtered House.
"...uwielbiam grac w klubach, w
których panuje fantastyczny klimat stworzony przez ludzi przychodzących
tam po prostu dobrze się bawić a nie po to, żeby się lansować - co jest
teraz zjawiskiem prawie wszechobecnym..."
 |