W.RG.S PDF Drukuj Email
Dodał Dagmara   
Wtorek, 13 Czerwiec 2006 13:34
W.RG.S czyli Tomasz, urodzony w 1982 roku. Pochodzi z Lędzin. Z muzyką związany jest praktycznie od zawsze. Już w podstawówce, raz po raz, przez głowę przechodziły mu refleksje związane z graniem, jednakże to dopiero w szkole średniej zaczął nad tym poważniej myśleć. Swoje pierwsze kroki "djskie" stawiał na takich programach jak: BPM studio oraz Traktor. Było to jednak zdecydowanie zaledwie raczkowanie przed tym, co miało dopiero nastąpić. W listopadzie 2001 roku, po zorganizowanej w Polsce, drugiej edycji imprezy Mayday, dosłownie zwariował na punkcie muzyki technicznej. Od tego momentu pragnął tylko jednego - chciał grać i wiedział, że musi usilnie dążyć do tego, by wprowadzić to w czyn. Początki jednak nie były łatwe. Z braku środków finansowych oraz odpowiednich możliwości, które pomogłyby mu w doskonaleniu kunsztu djskiego, pragnienie grania pozostawało tylko na etapie marzeń. Z czasem jednak, ciężka praca i odkładanie zarobionych pieniędzy, pozwoliły mu na zakup upragnionych decków. Było to w styczniu 2005 roku - dwa rp-4000 m3d i numark dxm-06 wreszcie stały się jego własnością. Chwilę tą wspomina z niezwykłym sentymentem, gdyż była ona rezultatem jego długotrwałej pracy oraz realizacją największego marzenia. Potem było już tylko lepiej. Zakup pierwszych płyt winylowych, zaprzyjaźnienie się z gramofonami, długie godziny treningów, pozwalające na opanowanie techniki grania... Wreszcie Negaton Crew. Na daną chwilę jego ulubiona muzyka to tech-house, minimal i progressive i to właśnie kombinację tych stylów można usłyszeć na imprezach z jego uczestnictwem. Z djów i producentów najbardziej ceni sobie takie indywidualności jak: Riche Hawtin, Thomas Schumacher, Paul Van Dyk, Leandro Gamez i Sasha. Do ulubionych labeli natomiast, zalicza Spiel-Zeug oraz Phont Music. Swoje przyszłe plany muzyczne wiąże głównie z djką, a jego wielkim marzeniem, które bardzo chciałby kiedyś zrealizować, jest własne studio nagrań.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy