Imprezy nadchodzące

No current events.

Danny Terrance PDF Drukuj Email
Dodał Dagmara   
Czwartek, 22 Czerwiec 2006 13:04
Daniel Leśko urodził się z muzyka w żyłach...

W domu zawsze było pełno dźwięków, ponieważ jego ojciec grywał w zespole rockowym a mama grała na fortepianie. Tata grając na gitarze basowej przy jego kołysce powodował szybsze bicie serca malucha i podgrzanie temperatury ciała. Przy wirtuozeryjnych utworach Chopina czy Rachmaninowa granych przez mamę - odlatywał w dzikie zakamarki rozszerzającej się wyobraźni - jakoby był na największych tripach.

To wszystko spowodowało potężne skręcanie się w jego mózgu zwojów, które doprowadziło do powstania wielkiego marzenia. Na początku Daniel nie potrafił sprecyzować, o co tak na prawdę w jego marzeniu. Muzyka - to był główny zamysł.

Jako nastolatek słuchał zespołów typu "Kraftwerk" czy "Soundsite" - które można zaszufladkować jako electro pop.

Dodatkowo zaczął jeździć, co roku do Niemiec gdzie zobaczył po raz pierwszy jak wyglądają wielkie kluby techno i jaka panuje w nich atmosfera. Marzenie nabrało treści - od tamtej chwili wiedział kim chce zostać. Po powrocie do rodzinnego Wrocławia zaczął chodzić na imprezy i czekał na okazje - ażeby kiedyś spróbować sił za konsola. Chodził, czekał na jakikolwiek znak... i doczekał się. Na jednej z imprez dostał kilka pierwszych płyt od dj'a Tobi Neumanna, który powiedział "zgraj to dla mnie kiedyś w swoim klubie..."

No i stało się! Daniel - juz jako DJ DANNY aka Danny Terrance zaczął uporczywie zbierać na własną konsole i grywać gdzie tylko nadarzyła się okazja. Pierwsze kroki stawiał klubie "Fabryka Rytmów" w Ostrowie Wlkp. Tam, za każdym razem - grając jeszcze wtedy energetyczny electro pop, wprawiał ludzi w niezapomniany zachwyt! Ale w jego głowie zaczęło nagle cos się przekręcać... styl zaczął intensywnie ewoluować uzyskując ostateczna formę, którą można po krotce ująć jako groove techno.

Danny wyjechał do Londynu, gdzie pochodził po legendarnych już klubach, zobaczył jak grają największe światowe gwiazdy. Nie zastanawiając się ani chwili - nie wyjeżdżając z Anglii - kupił dwa Technicsy i Mixer wydając na to wszystkie pieniądze jakie miał, pozostawiając sobie tyle co na przejazd. Po powrocie do Wrocławia zaczął intensywnie trenować.

Grywał coraz więcej... A jemu było mało! Założył organizacje THEATRE OF SOUND, do której należą: zwycięzca drugiej edycji Heineken Thirst: Progress aka Fangstick - Elbląg, zwycięzca pierwszej edycji konkursu Idea Pop: Vester - Wrocław i Negri z Lubina. Organizował i organizuje imprezy na Dolnym Śląsku. Zaczął być powszechnie znanym i docenianym dj'em.

Grał chyba w każdym klubie we Wrocławiu i najbardziej liczących się klubach w Polsce. Wystąpił na W-PARADE 2004 i 2005 gdzie zaprezentował niesamowitego trucka THEATREOFSOUND z nagłośnieniem, który wzbudził owacje ludzi, którzy brali udział w PARADZIE.


Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy